Auto detailing, co to takiego?

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na polskim rynku zaczęła rozwijać się zupełnie nowa, znana wcześniej jedynie nielicznym branża jaką jest auto detailing. W poniższym tekście postaram się wam nieco przybliżyć co ten termin oznacza i jakie daje możliwości dla posiadaczy czterech kółek.

Proces auto detailingu polega na doprowadzeniu auta do nienagannego stanu wizualnego zarówno od strony wnętrza jak i powłoki lakierniczej. Zabiegi przeprowadzane są zarówno na autach nowych jak i używanych. I nie ma nic dziwnego w tym, że auto prosto z salonu poddawane są procesom detailingu. W takich samochodach usuwane są drobne wady lakiernicze, typu zarysowania transportowe, następnie całość powłoki zabezpiecza się powłoką wosku. Konserwuje się również plastikowe i gumowe elementy karoseryjne. We wnętrzu zabezpiecza się elementy z plastiku, vinylu i przede wszystkim tapicerki skórzane. Tapicerkę tekstylną i wykładziny można zaimpregnować odpowiednimi preparatami. W starszych autach dochodzi korekta powłoki lakierniczej i czyszczenie wnęk, nadkoli, komory silnika oraz wnętrza To w skrócie, a jak to wszystko wygląda w rzeczywistości?

Często proces detailingu utożsamiany jest z praniem tapicerki i „polerką lakieru”. Według mnie to bardzo uogólnione i krzywdzące dla auto detailingu porównanie. Cały proces może trwać nawet kilka dni. Pierwszym krokiem jest dokładne umycie auta za pomocą myjki ciśnieniowej, oczyszczenie lakieru z nalotów, smoły, owadów itp. Następnie aby przywrócić lakierowni szklistą gładkość oczyszcza się go za pomocą specjalnej glinki, glinka wyciąga z porów lakieru brud i pomaga usunąć nalot który pozostaje na aucie mimo dokładnego mycia. Proces glinkowania to podstawa której nie może zabraknąć przy procesie korekcji lakieru (przybliżę go w kolejnym artykule). Gdy lakier jest już oczyszczony należy przeprowadzić inspekcję lakieru, zmierzenie grubości lakiernicze ewentualnie można uzupełnić odpryski lub ubytki w powłoce. Gdy już wiemy w jakim lakier jest stanie przystępujemy do korekcji. Jest to żmudny i wieloetapowy proces wymagający ogromnego wyczucia i przede wszystkim doświadczenia. Czasem rysy czy też uszkodzenia są na tyle poważne że trzeba użyć miejscowo papieru ściernego aby usunąć rysy. Następnie usuwa się rysy za pomocą polerki rotacyjnej i zestawów padów oraz past polerskich, zaczynając od tych najmocniej ściernych przez polerujące aż po wykończeniowe tzw. finiszujące. Ktoś co w tym trudnego, każdy lakiernik to zrobi?! Niby tak, ale doświadczony detailer potrafi zrobić korekcję na tzw. lustro usuwając przy tym tylko kilka mikronów lakieru. Wizyta u lakiernika często kończy się widocznymi na lakierze hologramami oraz ubytkiem w powłoce lakierniczej dochodzącej do 20-30 a nawet więcej mikronów!!! Pamiętajmy, że powłoka lakiernicza ma swoją określoną grubość na cele tego artykułu przyjmij średnio 100 mikronów. Jak sami widzicie proces detailingu jest powtarzalny, kolejna „polerka” może skończyć się przebiciem warstwy bezbarwnego lakieru.

Po korekcie powierzchnię lakieru przygotowuję się za pomocą cleanera który oczyszcza chemicznie podłoże. Tak przygotowaną powierzchnię zabezpiecza się warstwą wosku syntetycznego lub naturalnego. Wybór produktów zabezpieczających jest przeogromny, od wosków syntetycznych posiadających dużą wytrzymałość poprzez różnego rodzaju hybrydy aż po typowo naturalne produkty dające świetne efekty wizualne ale też posiadające mniejszą trwałość. Producenci prześcigają się w zakresie ilości składników naturalnych w tym najbardziej cenionego składnika czyli wosku carnauba czyli ekstraktu z liści palmy rosnącej w Brazylii.

Gdy mamy już przygotowany lakier przechodzimy do zabezpieczenia wszystkich pozostałych elementów karoserii, czyli listew, uszczelek, elementów chromowanych, opon. Na felgi nakłada się woski przystosowany do „pracy” w trudnych warunkach, ułatwi na to późniejsze usunięcie z kół pozostałości pyłu z klocków hamulcowych oraz nalotów drogowych.

Kolejny etap to wnętrze. I tu również panuje stereotyp, że wyprać może każdy spec z „karcherem”. Owszem może to zrobić każdy ale tu też należy pamiętać o odpowiednim doborze środków chemicznych, o tym aby nie przemoczyć materiału i nie uszkodzić go zbyt mocnym detergentem. Poza tym tekstylia to nie wszystko, nie należy zapominać o dokładnym oczyszczeniu kokpitu, listew progowych poszycia drzwi, bagażnika. Tu również należy podejść z umiarem jeśli chodzi o moc środka czyszczącego bo wbrew pozorom uszkodzić lub odbarwić takie elementy jest bardzo łatwo. Po dokładnym oczyszczeniu zabezpiecza się wszystkie powierzchnie tzw. dressingami czyli odżywkami zabezpieczającymi materiały przed UV i dającymi ładne efekty wizualne od modnych i stylowych matów poprzez satynę kończąc na połysku. Wybór produktów jest tu równie duży jak w przypadku wosków. W przypadku tapicerek skórzanych dobór kosmetyków czyszczących i impregnujących jest niesamowicie ważny z uwagi na fakt, że skóra wymaga specjalistycznych zabiegów pielęgnacyjnych co opiszę w kolejnym artykule.

Jak widać auto detailing to nie tylko „polerka” i „pranie”. To żmudny i wieloetapowy proces, którego efekt końcowy zwykle powala na kolana właściciela auta. Warto przeprowadzać go w autach nowych (zabezpieczenie) jak i używanych. Cieszy fakt, że branża się rozwija, rośnie dostępność produktów, świadomość społeczna, że coś takiego w ogóle istnieje i co najważniejsze wzrasta liczba osób dla których to po prostu hobby i filozofia życiowa.

Na koniec kilka aspektów finansowych. Auto detailing przeprowadzony w profesjonalnym zakładzie to spory koszt mimo wszystko warty swojej ceny. Pojawiają się również głosy hobbystów lubiących samemu dbać o swoje auto, że kosmetyki są drogie. Owszem tanie nie są, ale są przy tym wydajne i efekt po ich zastosowaniu utrzymuje się dłużej i jest lepszy wizualnie od produktów tzw. marketowych. Przeciętne opakowanie wosku w cenie ok 100 PLN starczy nam na 2-3 lata regularnego stosowania. Sami więc sobie odpowiedzcie co się bardziej opłaca: „nano wosk” ze stacji benzynowej czy produkt stricte detailingowy?

autor:

K. Gajewski

KANAR CUSTOMS

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *