Test maszyny polerskiej Lare EPL-11

 

 

 

Obiecałem kilka słów na temat maszyny po weekendzie. Akurat znajomy poprosił mnie o nawoskowanie clio przed zimą. Więc jak już auto zjechało, pomyślałem: zróbmy test.

Lakier był w niezłym stanie więc całe auto obleciałem w półtorej godziny celem odświeżenia miękkim padem i pastą s 17+ potem przetarłem całość ipa i nałożyłem wosk.

Kilka słów na tema zamówionego przeze mnie zestawu. Zamówiłem epl – 11 i do tego komplet dedykowanych padów. Jak paczka przyszła zdziwiłem się jak małe i lekkie jest pudełko. W pudełku maszyna, kluczyk do odkręcania bp bez zdejmowania osłony i naciskania tego nieszczęsnego przycisku, bp (bez szału, używałem flexipads w czasie pracy ale jak ktoś nie ma żadnego to da radę) i boczna rączka (której notabene nie przykręciłam bo nie lubię jej używać). Maszyna wygląda solidnie jak na te 450 pln co widać na fotach.

Po odpaleniu całkiem cicho i przyjemnie, maszyna na pewno cichsza od makity ale głośniejsza od festoola, dzwięk bardziej w stronę festoola. Maszyna ma wolny start czyli płynnie rozpędza się do zadanej prędkości. Jako, że zapodałem s 17 + i miękki pad czyli zestaw stawiający bardzo duży opór stabilizacja włączała się już na pierwszym biegu. Maszyna szła gładko, nie zwalniała nawet gdy się na niej prawie położyłem (czego nie wolno robić zgodnie z instrukcją obsługi ;)). Na drugim biegu równie gładko, na trzecim tak samo. w sumie mocy nie brakuje a stabilizacja bardzo dobra. Maszyna swobodnie daje się prowadzić jedną ręka i całkiem nieźle wyważona, regulacja obrotów płynna, jest blokada włącznika. Fota w czasie pracy, trochę słaba ale ciężko jest pracować i walić jednocześnie foty 😉

Po 1,5 h pracy była lekko nagrzana ale też i dałem jej mocno popalić. Podsumowując silverline i kestrel miękna przy tej maszynie i to mocno, epl jest lepsza pod każdym względem. Szczerze mówiąc myślałem że będzie gorsza a tu miłe zaskoczenie. Zaznaczam, że zrobiłem nią jak dotąd jedno auto w całości więc trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat trwałości i awaryjności, wypowiem się na ten temat za kilka tygodni. Póki co polecam, jak się spisze i po kilku autach będzie dobrze działać to dokupię jeszcze tę mniejszą do pracy przy zderzakach i słupkach.

Na końcu galerii pozycja obowiązkowa przy pracy z lakierem czyli kilka fot z lampą.

Bookmark the permalink.

5 Comments

  1. no i jak po pary tygodniach?

  2. a po paru latach? 🙂 znajdziesz chwilę czasu sporządzić mały opis, jak wrażenia i jak wypada na tle innych maszyn?

    • LARE i KRAUSS, korzystam z tych maszyn cały czas, maszyna którą testowałem jeszcze działa, cały czas jest u mnie jako zapasowa.

  3. Witam
    Latam na tej maszynce już 5 lat i nadal jest w doskonałej formie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *